Porady » Sekundniki w Krakowie

Sekundniki w Krakowie

Miasto już od dawna przymierzało się do uszczęśliwienia przechodniów i kierowców miernikami cylki świetlnych na skrzyżowaniach, ale dopiero teraz zrealizuje tę inwestycję - bo pomysł poparli mieszkańcy głosując w budżecie partycypacyjnym.

Głosować można było w ramach budżetu obywatelskiego na przełomie września i października i łącznie oddano 67 320 głosów. Przez internet zagłosowało 59 119 osób, w lokalach wyborczych 8201 osób. Frekwencja wyniosła zatem 10%, co jest wynikiem dosyć zadawalającym mając na uwadze fakt, iż mało kto wiedział o tym głosowaniu.

Głosować mógł każdy mieszkaniec Krakowa, który ukończył 16 lat. Ważne było miejsce zamieszkania, a nie zameldowania. Żeby głos był ważny, głosujący musiał wybrać dziesięć różnych zadań (5 inwestycji o charakterze lokalnym i 5 ogólnomiejskich), przy czym najwyżej ocenione zadanie otrzymywało 5 punktów, a najniżej 1 punkt.

WYNIKI budżetu obywatelskiego w Krakowie 2014

Wśród projektów ogólnomiejskich, które uzyskały największą liczbę głosów są:

1. sekundniki na głównych sygnalizacjach świetlnych (koszt 76 tys. zł),
2. darmowy Internet Miejski (koszt 1,5 mln),
3. angielski bezpłatnie 5 razy w tygodniu w szkołach (koszt 2,7 mln),
4. miejski plac manewrowy (koszt 2,7 mln),
5. uruchomienie tablicy informującej o stężeniach zanieczyszczeń powietrza (koszt 300 tys.).

Budżet przeznaczony na te zadania wynosi 2,7 mln złotych, co oznacza,
że zrealizowane zostaną zadania:
1. Sekundniki na głównych sygnalizacjach świetlnych
2. Darmowy Internet Miejski
3. Uruchomienie tablicy informującej o stężeniach zanieczyszczeń powietrza

Można stwierdzić że wygrały dwa projekty pro-ekologiczne!
Zarówno czasomierze jak i tablica informująca o zanieczyszczeniach to godne inwstycji projekty.

Co to za urządzenia?
Jak działa miernik cyklu (czasomierz, sekundnik) sygnalizacji świetlnej?


To liczniki, które pokazują czas świecenia czerwonego i zielonego światła. Liczniki takie ma m.in. Wrocław, Katowice, Opole, Toruń a wkrótce będzie mieć też Kraków.

Urządzenie takie odmierza i wyświetla, ile czasu będzie świeciło się czerwone oraz zielone światło dla pieszych i kierowców. Kierowcy wiedząc, kiedy mogą ruszyć, wyłączają silniki i oszczędzają w ten sposób zarówno paliwo jak i środowisko, co daje podwójne korzyści. Kierowca wiedząc, że będzie czekał na czerwonym np. 26 sekund - może spokojnie nawet napisać sms-a, czy odpalić papierosa, nie narażając w ten sposób nikogo na niebezpieczeństwo.

Zbliżając się do świateł widząc zielone i czas jaki pozostał - kierowca będzie wiedział, czy już powoli zwalniać, czy może nie zmiejszając prędkości spokojnie przejedzie, nie będzie nerwówki.

Te urządzenia działają w całej Europie i właściwie to wstyd, że tak inowacyjne miasto jak Kraków do tej pory nie wyposażało skrzyżowań w czasomierze cykli.

Co prawda oferta zamontowania takich urządzeń wpłynęła do magistratu już w 2009 roku i choć urzędnicy byli nastawieni do pomysłu entuzjastycznie, to w kryzysie nikt nie chciał inwestować w te inowacyjne rozwiązania.

Koszt montażu licznika przy jednej sygnalizacji to ok. 2 tys. zł.
Mając 76 tysięcy złotych - można będzie można zamontować te mierniki na około 40 skrzyżowaniach.

Zatem czekamy na realizację projektu, który przyniesie korzyści nie tylko środowisku, ale także upłynni ruch i wpłynie na komfort psychiczny kierujących. To długo oczekiwane rozwiązanie, wreszcie stanie się faktem na krakowskich skrzyżowaniach i przyzwyczai krakowskich młodych kierowców to rozwiązań które są już standardowe w liczących się miastach Europy. 

Szkoła Jazdy Salwator
w Krakowie

Wróć do listy tematów